Wchodząc do pokoju od razu rzuciła ciężkie buty w kąt.
Włączyła laptopa i rozwaliła się na łóżku czekając na załadowanie się
komunikatora. Po uruchomieniu się programu pierwszym co spostrzegła była
obecność PonyTaila i Sharka. Trzykrotnie kliknęła w nazwę pierwszego by
otworzyć okienko rozmowy. Nim zdążyła do
niego napisać pojawił się komunikat z informacją ,że dostała wiadomość od
Rekina. Z lekkim ociąganiem odebrała wiadomość.
Shark: Vooi! Cześć :d
Lexa: Dobry.
Shark: Stęskniłaś się ? ^w^ Bo ja
bardzo.
Lexa: A ja wcale ;p
Shark: Vooi! Ranisz mnie T^T.
Łamiesz me serce. Q.Q
Lexa: O.o To Ty je masz ?
Shark : Może ._.
Lexa: Może nie -,-
Shark: Oj nie kłóć się. I tak
wiesz ,że nie wygrasz :3 Poza tym przyznaj się ,że kochasz i uwielbiasz ze mną
pisać
Lexa: Nie.
Shark: Tak. Już dwa lata ze sobą
piszemy ^^ To jest miłość <333
Lexa: Przestań pisać jak jakiś
pokemon -,-
Shark: Jeśli przyznasz :333
Lexa: Nie!
Shark: Voooi! A ja Cię tak
lovciaaam <333333 Pomaluje sobie dla Ciebie paznokcie na różoffffo :3333.
Lexa: Szatanie, przestań ! Dobra,
lubię z Tobą pisać >.<
Shark: E tam. Lubić to sobie
możesz. Przyznaj ,że uwielbiasz.
Lexa: Nie. I tak mi nic nie
zrobisz :P
Shark: Jesteś pewna ? Mogę przyjść
w nocy i Cię zgwałcić =w=
Lexa: Nie zrobiłbyś tego ._.
Przecież jesteś ode mnie starszy o rok. Nie masz doświadczenia.
Shark: No właśnie. ^^
Lexa: -,-‘’ Irytujesz mnie.
Shark: Wiem. I za to mnie lubisz.
Lexa: Noo.. Trzeba przyznać :d
Shark: Ha!! Vooi! Wiedziałem . ^w^
Lexa: Nie ekscytuj się tak.
Poczekaj chwilę muszę do kogoś INNEGO napisać >.>
Shark: Zdradzasz mnie ? Q.Q Jak Ty
mogłaś ? Ja jestem Tobie wierny aż po dziś T^T…. I to na serio. Dla Ciebie nie
mam i nie miałem nikogo o.O
Lexa: Boshe O.O Żeś Ty tyle
wytrzymał ^w^. Jestem grzechu warta *^*
Shark: Taa yhy >.>
Lexa: Czyżbyś teraz wątpił ? Czyli
nie jestem warta takowego poświęcenia ? <Foch>
Shark: Niee.. Żartowałem. Skarbie
^^’’.
Shark: Lexa… Jesteś ? Nie obrażaj
się ._.
Shark: Kotku …
Shark: Nie zostawiaj mnie T^T.
Shark: Czuję się takiiii saaamotny
TT^TT.
Zminimalizowała okienko z jego
rozmową i przeniosła się do PonyTaila.
Lexa: Witam.
PonyTail: Cześć.
Lexa: Co tam ? Jak humor ? Znów
ktoś Cię dziś zirytował ?
PonyTail: Ile Ty możesz zadawać
pytań ?
Lexa: Nie odpowiada się pytaniem
na pytanie -,-
PonyTail: -,-‘’ Masz problemy.
Lexa: Tak wiem ^w^. Wyjdziesz
dzisiaj ?
PonyTail: Nie . -,-
Lexa: Yuu.. Q.Q
PonyTail: Nie nazywaj mnie tak!
Lexa: Ja ,nie mogę ? Ranisz mnie.
Myślałam ,że się przyjaźnimy…
PonyTail: -,- Nie złapiesz mnie na
to.
PonyTail: Ehh.. No dobra.. A więc…
U mnie całkiem w porządku. Humor też ,a u Ciebie ?
Lexa: Ujdzie.
PonyTail: Jak spotkanie ? ^^
Lexa: Łoo cholera Yuu użył tej
minki O.o Chwila idę zapisać w kalendarzu . :3
PonyTail : -,-‘’ Daruj sobie.
Lexa: Ale toż to jest wydarzenie.
^^
PonyTail: Ta wprost wielkie.
Dostanę własne święto -,-
Lexa: Mogę to załatwić *O*
PonyTail: -,-‘’ Gadaj jak na
spotkaniu.
Lexa: Normalnie ._.
PonyTail: Dostałaś się ?
Lexa: Nie ._.
PonyTail: -,-
Lexa: Uciekłam stamtąd T^T. Gdybyś
Ty zobaczył z kim miałabym pracować O.o . Załamać się idzie x_X
PonyTail: Ehh.. Biedactwo >.>
Lexa: Ehh.. Pocieszyłbyś mnie Q.Q
PonyTail: A co ja robię ? -,-
Lexa: A tak. Ekhm.. Pocieszenie w
wersji Pana Yuu -,- Wybacz zapomniałam .
PonyTail: Ehh.. No już dobrze.
Zapraszam Cię do siebie -,-. Albo na lody.
PonyTail: Dobra nie ! Ty już
pewnie skojarzenia będziesz mieć >.<
Lexa: x3 W sumie nie miałam .__.
PonyTail: Ta jasne -,-
Lexa: Ale na serio ._. Póki się
nie odezwałeś >.<
PonyTail: To zapraszam Cię do
parku -,-
Lexa: Hmm.. Niech pomyślę.
*Shark przysyła wiadomość *
Lexa: Czekaj chwilę -,- I do parku
– Ok.
PonyTail: Nie ma odwrotu . Inaczej
już nigdzie nie idę.
Lexa: Oh… Nie zrezygnowałabym z
czegoś takiego ^^. Ok. z.w :D
PonyTail: Jassne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz