niedziela, 29 lipca 2012

Znajomy z rozmowy. Cz 1.

No tak.. A więc kolejne moje ,,Dzieło'' Jak zwykle zapewne beznadziejne no ,ale cóż. Może przynajmniej komuś się spodoba.


Wchodząc do pokoju od razu rzuciła ciężkie buty w kąt. Włączyła laptopa i rozwaliła się na łóżku czekając na załadowanie się komunikatora. Po uruchomieniu się programu pierwszym co spostrzegła była obecność PonyTaila i Sharka. Trzykrotnie kliknęła w nazwę pierwszego by otworzyć okienko rozmowy.  Nim zdążyła do niego napisać pojawił się komunikat z informacją ,że dostała wiadomość od Rekina. Z lekkim ociąganiem odebrała wiadomość.
Shark: Vooi! Cześć :d
Lexa: Dobry.
Shark: Stęskniłaś się ? ^w^ Bo ja bardzo.
Lexa: A ja wcale ;p
Shark: Vooi! Ranisz mnie T^T. Łamiesz me serce. Q.Q
Lexa: O.o To Ty je masz ?
Shark : Może ._.
Lexa: Może nie -,-
Shark: Oj nie kłóć się. I tak wiesz ,że nie wygrasz :3 Poza tym przyznaj się ,że kochasz i uwielbiasz ze mną pisać
Lexa: Nie.
Shark: Tak. Już dwa lata ze sobą piszemy ^^ To jest miłość <333
Lexa: Przestań pisać jak jakiś pokemon -,-
Shark: Jeśli przyznasz :333
Lexa: Nie!
Shark: Voooi! A ja Cię tak lovciaaam <333333 Pomaluje sobie dla Ciebie paznokcie na różoffffo :3333.
Lexa: Szatanie, przestań ! Dobra, lubię z Tobą pisać >.<
Shark: E tam. Lubić to sobie możesz. Przyznaj ,że uwielbiasz.
Lexa: Nie. I tak mi nic nie zrobisz :P
Shark: Jesteś pewna ? Mogę przyjść w nocy i Cię zgwałcić =w=
Lexa: Nie zrobiłbyś tego ._. Przecież jesteś ode mnie starszy o rok. Nie masz doświadczenia.
Shark: No właśnie. ^^
Lexa: -,-‘’ Irytujesz mnie.
Shark: Wiem. I za to mnie lubisz.
Lexa: Noo.. Trzeba przyznać :d
Shark: Ha!! Vooi! Wiedziałem . ^w^
Lexa: Nie ekscytuj się tak. Poczekaj chwilę muszę do kogoś INNEGO napisać >.>
Shark: Zdradzasz mnie ? Q.Q Jak Ty mogłaś ? Ja jestem Tobie wierny aż po dziś T^T…. I to na serio. Dla Ciebie nie mam i nie miałem nikogo o.O
Lexa: Boshe O.O Żeś Ty tyle wytrzymał ^w^. Jestem grzechu warta *^*
Shark: Taa yhy >.>
Lexa: Czyżbyś teraz wątpił ? Czyli nie jestem warta takowego poświęcenia ? <Foch>
Shark: Niee.. Żartowałem. Skarbie ^^’’.
Shark: Lexa… Jesteś ? Nie obrażaj się ._.
Shark: Kotku …
Shark: Nie zostawiaj mnie T^T.
Shark: Czuję się takiiii saaamotny TT^TT.

Zminimalizowała okienko z jego rozmową i przeniosła się do PonyTaila.
Lexa: Witam.
PonyTail: Cześć.
Lexa: Co tam ? Jak humor ? Znów ktoś Cię dziś zirytował ?
PonyTail: Ile Ty możesz zadawać pytań ?
Lexa: Nie odpowiada się pytaniem na pytanie -,-
PonyTail: -,-‘’ Masz problemy.
Lexa: Tak wiem ^w^. Wyjdziesz dzisiaj ?
PonyTail: Nie . -,-
Lexa: Yuu.. Q.Q
PonyTail: Nie nazywaj mnie tak!
Lexa: Ja ,nie mogę ? Ranisz mnie. Myślałam ,że się przyjaźnimy…
PonyTail: -,- Nie złapiesz mnie na to.
PonyTail: Ehh.. No dobra.. A więc… U mnie całkiem w porządku. Humor też ,a u Ciebie ?
Lexa: Ujdzie.
PonyTail: Jak spotkanie ?  ^^
Lexa: Łoo cholera Yuu użył tej minki O.o Chwila idę zapisać w kalendarzu . :3
PonyTail : -,-‘’ Daruj sobie.
Lexa: Ale toż to jest wydarzenie. ^^
PonyTail: Ta wprost wielkie. Dostanę własne święto -,-
Lexa: Mogę to załatwić *O*
PonyTail: -,-‘’ Gadaj jak na spotkaniu.
Lexa: Normalnie ._.
PonyTail: Dostałaś się ?
Lexa: Nie ._.
PonyTail: -,-
Lexa: Uciekłam stamtąd T^T. Gdybyś Ty zobaczył z kim miałabym pracować O.o . Załamać się idzie x_X
PonyTail: Ehh..  Biedactwo >.>
Lexa: Ehh.. Pocieszyłbyś mnie Q.Q
PonyTail: A co ja robię ? -,-
Lexa: A tak. Ekhm.. Pocieszenie w wersji Pana Yuu -,- Wybacz zapomniałam .
PonyTail: Ehh.. No już dobrze. Zapraszam Cię do siebie -,-. Albo na lody.
PonyTail: Dobra nie ! Ty już pewnie skojarzenia będziesz mieć >.<
Lexa: x3 W sumie nie miałam .__.
PonyTail: Ta jasne -,-
Lexa: Ale na serio ._. Póki się nie odezwałeś >.<
PonyTail: To zapraszam Cię do parku -,-
Lexa: Hmm.. Niech pomyślę.
*Shark przysyła wiadomość *
Lexa: Czekaj chwilę -,- I do parku – Ok.
PonyTail: Nie ma odwrotu . Inaczej już nigdzie nie idę.
Lexa: Oh… Nie zrezygnowałabym z czegoś takiego ^^. Ok. z.w :D
PonyTail: Jassne.