niedziela, 28 października 2012

Krótkie...Coś.

Ooo, tum, tum, tururum... *Werble i kurtyna się unosi* Witam was, moje kochane kmiecie, które tu zaglądają *Nie łudź się, że ktoś tu wchodzi - głos zza drzwi* Ekhm, a więc witam was moi kochani. Aleksandra się wczoraj nudziła i nabazgrała takie pseudo - śmieszne cuś ._. Jako, że na blogu dawno nic nie było w takim razie postanowiłam wam to wrzucić, może ktoś to jakimś cudem przeczyta ^^''. Zapraszam :3


Xanxus: *Ciche pociągnięcie nosem*
Squalo: *Wychyla ostrożnie głowę zza drzwi by nie dostać płomieniem*
Xanxus: *Kolejne pociągnięcie*
Squalo: *Powoli wchodzi do pokoju* Oi, cholerny szefie…
Xanxus: *Nie słyszy… Bądź ignoruje*
Squalo: Szefie…
Xanxus: …
Squalo: Voooooi!! Ty cholerny Bossie!
Xanxus: Nie drzyj ryja, śmieciu.
Squalo: …
Xanxus: … *Znów pociąga nosem*
Squalo: Szefie… Czy Ty…
Xanxus: Czy ja co?
Squalo: No Ty, no ten…
Xanxus: Czen? *Powoli się irytuje*
Squalo: No wiesz, czy Ty…
Xanxus: Jasna cholera, śmieciu, czy ja co?!
Squalo: Czy Ty płaczesz?
Xanxus: …
Squalo: … *Zaczyna wycofywać się z pokoju, myląc jednak kierunku, w stronę łóżka*
Xanxus: … *Powieka zaczyna niebezpiecznie drgać*
Squalo: …
Xanxus: Że ku*** co?! Mam katar idioto! * Broń w dłoń i białowłosy na celowniku* Odszczekaj to, Szumowino!
Squalo: Vr…Vrooi…Chwila, szefie, nie denerwuj się. Ja nie… *Rączki w górę i nagle znajduje się przy łóżku*
Xanxus: *Podchodzi z niebezpiecznym uśmiechem i ognikami w oczach* W takim razie, odpłacisz mi inaczej. *Pcha na łóżko, a kurtyna opada, tłum wiwatuje i gwiżdże, a łóżko zaczyna skrzypieć po czym następuje… koniec!*




Dla Nay *Wersja namber łan*

Nay: *Z książką do góry nogami i głową zwisającą z łóżka* Hibari, o Hibari, czemuś Ty jesteś Hibari?
Uri: *Wchodzi do pokoju* Meow~
Nay: *Nie zwraca uwagi* Wyrzeknij się Dino i Mukuro swego.
Uri: *Nastroszył się w stronę okna* Meow!!~
Hibari: Mam słuchać dalej?
Nay: Mów, mów jasny aniele. *Nagłe ocknięcie i pisk*
Uri: *Wyskok i… na twarz Hibariego* Miał…~
Hibari: *Zrzuca kota* Zagryzę Cię na śmierć. *Spogląda na Nay* Ciebie też jeśli nie przestaniesz się tak patrzyć.
Autorka: *Już ma dziwne skojarzenia związane z tą wypowiedzią* Mruu…
Nay, Hibari: *Spoglądają na Autorkę jak na idiotkę. Czyt. Jak każdy*
Autorka: *Znika… Prawdopodobnie*
Hibari: A więc…
Nay: A więc… *Chwila namysłu… albo i nie i zaczyna upadać na niego* Mdleję, łap mnie.
Hibari: *Stoi*
Nay: *Bliskie spotkanie z podłogą* Ekhm…
Hibari: … *Nic, tylko wykorzystując okazję siada na niej i… Cięcie! Osoby poniżej 18 lat proszę o przełączenie kanału, kurtyna, a raczej pościel, z powodu braku funduszy, opada, zza niej wylatuje koszulka, a zboczona autorka wcale nie ma zbereźnych myśli co do tego.*

Koniec.


________________

Tak, tak. Wiem, że nie śmieszne, ale nuda zrobiła swoje T^T Postacie z fantastycznego Anime: Katekyo Hitman Reborn! Plus dwie postacie własne. A pochwalę się, że mam coś wenę na, uwaga słuchać, aż DWA opowiadania :3 Może w najbliższym czasie uda mi się je napisać, ale wiecie... Szkoła, dom i w ogóle. Załamać się idzie ;-; No, ale życzę miłego... dnia, tygodnia, miesiąca? Nie wiem kiedy znów tu zajrzę. ^^